czwartek, 3 grudnia 2015

... na krawędzi.

Jak nie wiadomo o co chodzi? to chodzi o pieniądze! Grudzień przyniósł mi taką rewolucję, na którą nie byłam przygotowana. Skończył mi się staż. Przez dwa dni chodziłam do pracy, nie wiedząc czy tą pracę jeszcze mam. Oczywiście nie obeszło się bez wizyty w pup, który doprowadza mnie do nerwicy i płaczu jednocześnie. Dołóżmy do tego jeszcze byłą mojego Lubego, która usilnie pokazywała mi jaką jest miłą i pomocną Panią urzędniczką. A fe! Skończyło się to wszystko dla mnie trzymiesięczną umową na pełnym etacie z wielką obawą co będzie dalej...
Zamykają mi drzwi przed nosem... a ja je tak otwieram i otwieram, pytanie jak długo jeszcze?
najlepiej mnie dobijcie. ! 

Łączna liczba wyświetleń