Dziś ze smutkiem wpisałam się na nową październikową listę obecności ze stażu. Jeszcze dwa miesiące i mój staż dobiegnie końca. Matko kochana! jak to szybko zleciało. Pytacie czy tam zostanę? Czy Dyrektor mnie zatrudni? Powiem tak: na trzy miesiące na pół etatu mam zapewnione zatrudnienie, później będzie do widzenia albo pracujemy rodacy na umowie. Nie ukrywam, że chciałabym usłyszeć tą drugą wersję. Wielokrotnie słyszałam od Pracodawcy, że chętnie by mnie zatrudnił na stałe, ktoś taki młody i "łebski" by mi się przydał do papierkowej roboty, komputera itp, ale nie ma pieniędzy na moje wynagrodzenie :( ...chyba, że wyższa władza je ma i da w tym przypadku burmistrz to wtedy mamy o czym rozmawiać. Nie ukrywam, że pisemko w tej sprawie Dyrektor wystosuje do władzy, co mi osobiście daję nadzieję i chęć do działania. Nie każe też zapominać o negatywnej stronie, bo moje poprzedniczki nie miały szczęścia z tym zatrudnieniem. Tak to się na obecną chwilę przedstawia.
Ja natomiast Pani stażystka pracująca w sekretariacie szkoły, odbiegająca od wyuczonego zawodu dowodem na to, że jak się bardzo czegoś chcę, to można się wiele nauczyć. Też w siebie wątpiłam, ale dałam/daję radę..
Czas pokaże co mnie czeka.
ściskam Was!