Kilka ostrych słów wypowiedzianych w złości w moją stronę.Puściła bym to między uszy,ale sytuacja się powtórzyła.To jak piaskiem w oczy, nóż wbity w moje plecy.Nie mogę... Zabolało, bardzo zabolało zwłaszcza,że takie słowa dostałam od osoby, którą kocham bardzo kocham.A teraz? milczę i myślę.Snuję się po własnym domu jak cień.Skłamałabym, gdybym powiedziała,że się nie martwię...
co się ze mną stało?!
PS. proszę... zaskocz mnie pozytywnie choć raz!
niedziela, 2 listopada 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Łączna liczba wyświetleń
Archiwum bloga
-
▼
2019
(4)
- października (1)
- sierpnia (1)
- lipca (2)
-
►
2016
(24)
- grudnia (1)
- listopada (2)
- września (1)
- sierpnia (3)
- lipca (2)
- czerwca (1)
- maja (2)
- kwietnia (2)
- marca (6)
- lutego (2)
- stycznia (2)
-
►
2015
(62)
- grudnia (9)
- listopada (6)
- października (4)
- września (2)
- sierpnia (2)
- lipca (5)
- czerwca (3)
- maja (3)
- kwietnia (8)
- marca (9)
- lutego (7)
- stycznia (4)
-
►
2014
(62)
- grudnia (5)
- listopada (8)
- października (8)
- września (4)
- sierpnia (3)
- lipca (3)
- czerwca (5)
- maja (5)
- kwietnia (3)
- marca (8)
- lutego (7)
- stycznia (3)