niedziela, 2 września 2012

birthday

Jak co roku... Rodzice zawsze poczuwają się do zorganizowania jakiejś imprezy z tej że okazji. W tym roku jednak jej nie chcę...Wolę posiedzieć w rodzinnym gronie,bez rozgłosu.Obowiązkowo wypiję swoje zdrowie co bym faktycznie dożyła tych 100 lat :)  dziękuje, do następnego
ściskam moooooooocno! :*

dopisek zatytułowany : ZŁA kobieta.
Kilka dni temu moja "lepsza" połowa się na mnie obraziła, strzeliła focha - jak zwał tak zwał.Wszystko pięknie ładnie, gdyby jeszcze był jakiś konkretny powód i sytuacja się nie powtórzyła po raz kolejny.Puszczałam to wszystko w niepamięć za każdym razem, ale ileż można. Wkurzyłam się! mało do mnie pisał, a jak napisał to od razu z taką łaską. Doszło do spotkania ,moja "lepsza" połowa w dobrym humorze, rozmawia jak zwykle, sprawy nie było.Patrzy podejrzliwie na mnie, po czym składa życzenia, całuje, wręcza prezent. Miło fajnie...przyjemnie.Odczekałam spotkanie ze znajomymi i jak byliśmy sami to powiedziałam wszystko co mi leżało na sercu. Mam nadzieje,że to przyniesie jakiś rezultat, bo inaczej się pochlastam.

Łączna liczba wyświetleń