sobota, 13 lipca 2019

nie rzucając słów na wiatr..

Nie rzucam słów na wiatr zacytuję zdanie, które użyłam w poprzednim poście: "Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, przyjdę do Was znów z kolejnymi nowościami". 
Kiedyś w naszym studenckim "apartamencie" pijąc napoje wysokoprocentowe wzięło nas na przemyślenia. Głośno mówiliśmy co byśmy chcieli osiągnąć w życiu, a czego żałujemy. Pamiętam jak powiedziałam... :"A ja tak na początek - to jeszcze przed 30-stką chciałabym skończyć studia, zdobyć w miarę dobrze płatną pracę (bo ileż można siedzieć na garnuszku u rodziców), wyjść za mąż i urodzić dziecko ". Trzeba było widzieć minę moich lokatorów, którzy wcześniej mówili o dobrej imprezie, wycieczce dookoła świata, ślubie, bezstresowym życiu z pełnym hajsem. A ja tak poważnie o tym życiu...
I co mi z tego wyszło: Jeszcze nie zmieniłam kodu na 3 z przodu, skończyłam studia, aczkolwiek myślę o kolejnych, bo obecna praca każę się jeszcze kształcić i pogłębiać swoją wiedzę. Na garnuszku u rodziców już nie jestem, o czym świadczą te grosze na koncie. (ale co zrobić jak rynek pracy dla młodych taki, a nie inny jest) Za mąż wyszłam o czym wiecie. Mąż ten sam wierny, kochający, narzekający, podobnie jak żona ;-) ... no i no i ... ta moja nowość, o której piszę od samego początku. Taka moja wisienka na torcie. Już niedługo na świecie pojawi się owoc naszej miłości. uuułłaa! Tak tak jestem w ciąży. Będziemy rodzicami naszej córeczki. Mimo wielkich obaw i podekscytowania jednocześnie nie możemy się doczekać...

PS. I pamiętajcie... mimo ludzkiego wrogiego nastawienia i gadania - niemożliwe staję się możliwe, gdy się bardzo chcę i z tym Was zostawię.

42 komentarze:

  1. cieszę się bardzo że będziesz mamą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też choć też się obawiam

      Usuń
    2. chyba każda kobieta ma początkowe obawy z tym stanem związane;)

      Usuń
    3. I to czekanie... można zwariować

      Usuń
  2. Gratuluję kochana :*
    Wspaniale, że z takimi wiadomościami do nas przychodzisz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję kochana :-* musiałam się i z Wami tą nowiną podzielić

      Usuń
    2. Rozumiem, taką nowiną to sama bym się chwaliła chyba wszędzie, gdzie ważne dla mnie osoby :)

      Usuń
    3. mimo, że jest mnie tu zdecydowanie za mało to nie zapomniałam o Was 😊

      Usuń
  3. Ja już gratulowałam ☺️ teraz życzę powodzenia i szczęśliwego rozwiązania, aby wszystko było po twojej myśli 😚
    Poza tym cieszę się Twoim szczęściem, bo wiem jakie to ważne zostać żoną i mamą 😍

    OdpowiedzUsuń
  4. To u Ciebie widzę też się dzieje ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje !! Wchodzę Cię odwiedzić jako nowy czytelnik, a tu taka ważna i pozytywna notka na powitanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :-) jest mi bardzo miło zapraszam częściej..

      Usuń
  6. Gratuluję z całego serca!!!

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje! Mi do 30 z przodu niewiele brakuje :) ale miałam podobne marzenia co Ty, od 3 lat własne "m", mąż, no i od 8 miesięcy cudowny synek :) A i kot się międzyczasie przypałętał :D Studia skończone, jest awans zawodowy, to niesamowite spełnienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jaki masz awans zawodowy? brawo! Tobie też gratuluję. mi do 30 też niewiele brakuje kwestia kilku miesięcy..

      Usuń
    2. U mnie 2.5 roku ;p mam kontraktowego, jestem nauczycielem :)
      A kiedy termin? 😏

      Usuń
    3. 27 lipiec. pytam, bo ja jestem w trakcie awansu na kontraktowego tylko teraz mam przerwę z powodu ciąży i później macierzyńskiego. Dobrze poznać tu koleżankę po "fachu"

      Usuń
    4. Ja sie zalapalam jak byl tylko rok ;) to nie dlugo rodzisz :D ja mam synka z 25.11 ;)

      Usuń
    5. no to fajnie udało Ci się 😊 A teraz te przerwy w awansach masakra. super pociecha z niego napewno, już pogada taki trochę 😊

      Usuń
    6. No jemu sie buzka nie zamyka od 3 msca 🙈 a teraz to juz w ogole. No i... mimo wczesniactwa ladnie sie rozwija, raczkuje i probuje chodzic mi przy meblach. I mowi "tata", mama nie :p Jest niesamowity.

      Usuń
    7. napewno macie z nim wesoło 😊

      Usuń
    8. O tak :D choć tęsknie też za tymi pierwszymi miesiącami jak był tylko do przytulenia :D

      Usuń
    9. A ja się nie mogę doczekać... tylko żeby noce były przespane :-)

      Usuń
    10. U nas bywalo roznie, teraz tez sa pobudki po 3-4 razy w nocy. Ale jakos daje rade, nie narzekam ;) drzemek w ciagu dnia nie mamy, mam egzemplarz malo spiacy.

      Usuń
    11. oo to jesteś dzielną mamą :-) teraz masz wakacje. A od września do pracy?

      Usuń
    12. Nie, maly ma 8 miesiecy, macierzynski mam do 11.11 jakos tak a potem jeszcze urlop musze wybrac wiec wracalabym dopiero w polowie stycznia. Tylko... Realnie rzecz biorac "nie stac mnie" na prace 🤷‍♀️ mieszkam w duzym miescie, nie ma miejsc w zlobku ani prywatnym, ani panstwowym ( koszt zlobka tysiac...) a na nianie mnie nie stac (2.5 tysiaca miesiecznie). A wiesz ile zarabia nauczyciel ;) ledwo dwa tysiace. Nie mam babc, cioc. Jestesmy sami ( duzo by pisac). Wiec zostaje. Poza tym... nie lubie zlobkow. Pracowalam tam i wiem jak to wyglada...

      Usuń
    13. rozumiem wiem jak jest. Ja mam o tyle dobry komfort że teściowa będzie już na emeryturze i moja mama jest więc będę miała z kim dziecko zostawić i wrócić do pracy.

      Usuń
    14. My nie mamy nikogo... nawet na chwile. Jestesmy tylko we dwoje mimo, ze moja matka i tesciowa nie pracuja, tesciow mam blisko, a to jedyny wnuk jednych i drugich 🤷‍♀️ trudno. Liczylam sie z tym, chcialam bardzo dziecka to sobie poradze z tym :)

      Usuń
    15. Przykre ale zycie 🤷‍♀️ jak sie czujesz? 😏 zaraz termin? Wszyscy o to pytaja? 😂🤣

      Usuń
    16. ja się czuje dobrze jak na weekendzie nie urodze to później tylko szpital. pytają i mnie denerwują

      Usuń
  8. Kto tu wrócił!
    No i gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń


Łączna liczba wyświetleń