sobota, 12 grudnia 2015

czuję, tęsknie...

Tęsknie za tą dziewczyną, która cieszyła się, że jest dla kogoś taka ważna. Kiedy potrafiła płakać więcej ze śmiechu niż ze smutku. Była taka spontaniczna, zakochana i szczęśliwa. Nie zakładała, że może się coś złego stać. Czułam, że po prostu żyję. Byłam dla kogoś ważna. Ktoś za mną tęsknił. Ktoś do mnie pisał. Nie zrozumcie mnie źle, teraz też żyję, ale czuję ten oddech za plecami tej przestraszonej dziewczyny, która ciągle się czegoś obawia. Nie wiem czy to kiedykolwiek się zmieni. Los ze mnie zadrwił, zniszczył wszystko jednym ruchem niczym domek z kart. Grudzień, a z nim wiadomość, zrodziła we mnie taki niepokój, który paraliżuję mnie na samą myśl. I choć czasami rodzą się we mnie pytania: a co by było, gdyby można było cofnąć czas? 
Wiele razy sobie to powtarzałam, a Ojciec na naukach przedmałżeńskich uświadomił mnie jeszcze bardziej w tym, że nic nie dzieje się bez przyczyny i tego się będę trzymać. Powoli próbuję odbudować to wszystko, marzę o stabilizacji. Mam tylko nadzieję, że kiedyś to osiągnę i z dumą o tym Wam napiszę. W końcu niektórzy z Was są ze mną od samiusieńkiego początku, nie ocenialiście mnie, po prostu byliście - pamiętam o tym.  

PS. Dumny tata wysłał mi zdjęcie małej kruszynki, która dzisiaj przyszła na świat. Rodzice jak i rodzina się cieszą to więcej niż pewne. Alicja jest wśród nas. ( mojej przyszłej szwagierki pociecha) 



18 komentarzy:

  1. Zycze stabilizacji. Spokoj ducha to cudowna rzecz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje, przyda się to napewno

      Usuń
    2. Moze trzeba jakos poukladac sobie pewne rzeczy? Wkraczajac w malzenstwo to juz na powaznie dzieli sie zycie z drugim czlowiekiem. Moje sie ulozylo odkad zadecydowalismy zformalizowac zwiazek i zamieszkalismy ze soba. Moze narzeczony Ci pomoze? Czasem tez potrzebuje sie tej osoby z boku, ktora nieco inaczeh wszystko widzi.

      Usuń
    3. na pewno na wszystko trzeba czasu. Może się z tym uporam jakoś.

      Usuń
    4. Masz też bliskich, na pewno mozesz liczyć na ich pomoc ;)

      Usuń
  2. Bo czasu nie da się cofnąć. Nawet, jeśli według fizyków nie jest linią prosta. Nawet, jeśli nie istnieje. Mamy tu i teraz i to na tej kobiecie, która teraz jest tobą, trzeba się skupić. Żeby to ona była szczęśliwa. Żeby pasowało jej to, kim jest. Myślę, że nie jest to niemożliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napewno nie jest to niemożliwe, ale bardzo trudne.

      Usuń
    2. Wiesz, gdyby było łatwe to...nie byłoby niczego warte. Właśnie najważniejsze rzeczy wymagają od nas największego wysiłku. Ale "opłaca" się on:)

      Usuń
    3. masz rację.. ale ja już czasami jestem zmęczona tą walką.

      Usuń
    4. Nie dziwię się wcale takiemu zmęczeniu...

      Usuń
  3. Mam nadzieję, że wróci do Ciebie ta pewność i łzy tylko z radości.
    Gratuluję więc malutkiej kruszynki w rodzinie. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo Ci dziękuje za te słowa :*

      Usuń
    2. Nie musisz mi dziękować. ;)

      Usuń
  4. Czasu się nie da cofnąć, każdy dostaje tyle ile jest w stanie unieść. Czym byłoby życie gdybyśmy byli cały czas szczęśliwi?

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszyscy szukamy spokoju obyś go znalazła

    OdpowiedzUsuń
  6. oby ten spokój i harmonia znów zagościły u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  7. idą święta, może to jakoś wszystko powolutku się po układa... głowa do góry, Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Każdy z nas ma w życiu sytuacje, które chętnie by zmienił czy cofnął. Osobiście staram się żyć nie rozpamiętując nieprzyjemnych chwil z przeszłości, bo jaki to ma sens? Jest takie ładne powiedzenie: "zmartwienie jest jak bujany fotel. Niby daje Ci jakieś zajęcie, ale donikąd Cię nie zaprowadzi". Z rozmyślaniem i rozpamiętywaniem przeszłości jest dokładnie tak samo. Z wiekiem nauczyłam się nie żałować tego, co było. Przeszłość to przeszłość, należy zostawić ją za sobą. Przyszłością też nie należy sie zbytnio martwić. Najbardziej powinna nas interesować chwila obecna :)

    OdpowiedzUsuń


Łączna liczba wyświetleń