poniedziałek, 6 lipca 2015

nowy miesiąc, nowe możliwości.

Witajcie w upalnym lipcu. Na wstępie, przepraszam Was, że mnie tyle czasu nie było. Tęskniliście? Bo ja taaak ;-) Przez ten upał mam zastój weny, chyba nawet nie potrafię racjonalnie myśleć. Uff! Postanowiłam jednak dać znak życia. Dzieci odpoczywają od szkoły. A w ich szkole słychać tylko wiertarki, stukanie, pukanie, bo remont trwa. W tym wszystkim nie licząc 'ekipy niszcząco- remontującej' jest również szefunciu (który każdego dnia wypatruje urlopu) Panie sprzątaczki, Pan konserwator i ja próbująca ogarnąć papierkowy sekretariat szkoły. Po za pracą, która pochłania mnie w całości, planuję w sierpniu urlop. Zdziwieni? :-) Przełożony kilka dni wolnego obiecał. W tym roku będę wraz z Lubym i znajomymi leniuchować nad jeziorem Balaton na Węgrzech. Byliście? Warto, nie warto? 
ściskam! 

37 komentarzy:

  1. Jeżeli chodzi o upały, to ja mam dość .. Nie nadaję się do tropików.. Też masz urlop w sierpniu :). Nie słyszałam o tym jeziorze ..
    Fajna piosenka ;D
    Pzdr, Biedronka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle ledwo funkcjonuję, na dodatek codziennie jeżdżę do pracy rowerem ;-)

      Usuń
    2. Też jeżdżę do pracy rowerem, chodzę jak dresiara ;D

      Usuń
  2. Węgry to nie dla mnie, wolę inne klimaty :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzy mi się wyjazd na Seszele, moja koleżanka z roku ostatnio tam była, widziałam jej zdjęcia z pobytu tam i to było niesamowite.

      Usuń
    2. życzę Ci,żeby Ci się wyjazd spełnił :)

      Usuń
  3. Węgry... Nigdy nic nie słyszałam o tym kierunku ;p Ale jeziora kojarzą mi się tylko z komarami :P
    U mnie też upały, chociaż prognozy grożą jakimiś tornadami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie wczoraj był deszcz tyle co ksiądz kropidłem kropi... porażka. duchota nadal trwa... jeśli chodzi o Węgry powiem Ci jak było jak wrócę ;-)

      Usuń
    2. A kiedy dokładnie jedziesz? :D

      Usuń
    3. tym bardziej się cieszę :)

      Usuń
  4. no to pewnie ładne zamieszanie tam masz;)
    udanego wyjazdu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, urwanie głowy ;-)
      dziękuje

      Usuń
  5. ja o jeziorze słyszałem, ponoć warto się tam wybrać, osobiście nie byłem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. opowiem Ci jak wrócę, czy było warto ;-)

      Usuń
  6. ...jak jechać to własnym autem i we własnym tempie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam dawno temu w Hajduszoboszlo na Węgrzech :P pogoda dopisała, a ja pamiętam jedynie, że spiekłam się jak rak, i był zakaz wchodzenia do basenu w podkoszulkach :P udanego wypadu w takim razie życze ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na jakim jesteś stanowisku? Bo jakoś umknęło mojej uwadze :)
    Udanego wyjazdu! Ja nigdy na Węgrzech nie byłam, za to moja siostra uwielbia ten kraj i odwiedza go rok w rok w czasie wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Balatooon! warto :) zjedzcie koniecznie langosza, taki placek z serem/śmietaną :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak dobrze, że znów tu jesteś Kochana :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ponoć Balaton to super miejsce, tak słyszałam. Osobiście nie byłam. Świetna fryzura na zdjęciu :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. oo to super! nigdy tam nie byłam... baw sie dobrze i wypocznij :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z Węgrami kojarzy mi się wino i placek po węgiersku więc się nie wypowiadam choć już to zrobiłam :p

    OdpowiedzUsuń
  14. Udanego pobytu na Węgrzech, zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja od jezior zdecydowanie wolę góry:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też mam dość upałów, nawet myślenie jest przy nich katorgą.
    Udanego wyjazdu!

    OdpowiedzUsuń
  17. Też bym chciała napisać, że jadę nad jezioro na Węgry. :D A nie do sąsiedniej wsi, :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Każdemu urlop się należy by zebrać siły.. Nigdy tam nie byłam więc czekać aż zrelacjonujesz jak tam było :) Poczekam :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Podobnie jak Ty odliczam do urlopu, juz nie mogę się doczekać...jestem już taka zmęczona, że aż czuję się chora..;/
    Ale to chyba przedurlopowa masakra, jeszcze dwa tygodnie...
    Wakacje za granicą jeszcze mi się nie udały, w Tym roku jeszcze stary dobry camping, a w przyszłym roku gdzieś, gdzie słoneczko jest w pakiecie;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czemu aż na Węgry? To w Polsce nie ma ładnych jezior? :P A tak poważnie, to nigdy na Węgrzech nie byłam, więc się nie wypowiadam. :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeśli będziesz w dobrym towarzystwie, to wyjazd zawsze będzie udany, z tą różnicą, czy bardzo udany, czy tylko udany ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie byłam i szczerze mówiąc, takiego leniuchowania zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Balaton nas nie zachwyca, chociaż jest naszym stałym przystankiem w drodze na Chorwację, robimy tam jedno lub dwudniowe przerwy, obejrzymy co do obejrzenia, i jedziemy dalej. Takie większe jeziorko kompletnie nie dla nas. Mamy znajomych, którzy wolą Balaton od morza, więc każdy lubi co innego. Udanego urlopu życze :)

    OdpowiedzUsuń


Łączna liczba wyświetleń