środa, 15 kwietnia 2015

Ciocia w roli niani.

Samopoczucie mam nieco lepsze, a to za sprawą między innymi małego szkraba, który na dzień dobry uśmiecha się do mnie najpiękniej na świecie. Robi wszystko, żeby Ciotka się nie smuciła. Od poniedziałku mój dzień rozpoczyna się wraz z godziną 6 rano, bo opiekuję się moim 7 miesięcznym chrześniaczkiem. Tak do godziny 15.00 -  bawimy się, śmiejemy, zajadamy kaszkę, mleko, deserki, ćwiczymy swoje głosy wraz z piosenkami, ucinamy sobie drzemkę i chodzimy na spacerki ;-) - stąd jest mnie tu tak mało.
______
Dziękuje Wam ogromnie z całego serca, za każdy podnoszący mnie na duchu komentarz pod poprzednim postem. ściskam ;-) 

75 komentarzy:

  1. Dzieci potrafią poprawić nastrój i rozbawić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taak :) czuję się chociaż Jemu potrzebna.

      Usuń
    2. Jesteśmy potrzebni naszym najbliższym, ale oni zapominają o tym, żeby nam to okazywać. I to jest najgorsze jak człowiek może się poczuć ... samotny i opuszczony? Ale trzeba wziąć się za siebie i myśleć pozytywnie. I docenić mimo wszystko to, co jest w życiu naszym najważniejsze, bo mamy wiele.

      Usuń
    3. Ale trafiłaś w sedno. Ile razy ja się czuję taka samotna, nie mam czasami komu się wygadać, ale doceniam, że mam bliskich.

      Usuń
    4. No to masz tak jak ja. Ale po prostu ludzie często nie mają tej cechy, że potrafią innych słuchać ...

      Usuń
    5. a ja często słuchałam, a moje problemy już się nie liczą i ze wszystkim zostaje sama.

      Usuń
    6. To masz tak samo jak ja. Ale cóż. Chyba wielu ludzi tak ma, ale już przestałam się tym przejmować.

      Usuń
    7. a ja jeszcze się przejmuję, ale walczę z tym.

      Usuń
    8. Szkoda Twoich nerwów.

      Usuń
    9. wiem, ale do spokojnych to ja nie należę.

      Usuń
  2. I to jest najlepsza osloda na smuteczki :) Kilkumiesieczny szkrab tez by mi poprawil humor - jeszcze szczescie sie usmiechnie idzie pewnie malymi kroczkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obyś miała racja z tym szczęściem, bo kolejnej porażki nie zniosę.

      Usuń
  3. Lek na całe zło! :)
    Uściski Kochana! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. I to jest najlepsza osloda na smuteczki :) Kilkumiesieczny szkrab tez by mi poprawil humor - jeszcze szczescie sie usmiechnie idzie pewnie malymi kroczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tylko w poniedziałku? :)
    Czasami jak obce dziecko w wózku się do mnie uśmiechnie to humor mi się poprawia, a co dopiero szkraby z rodzinki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od poniedziałku do piątku z Nim siedzę :) dzieci są urocze.

      Usuń
    2. Nawet jak płaczą? :)

      Usuń
    3. wtedy chcę mi się płakać z nim hehe :D bo nie powie co chcę tylko płacze... i o.

      Usuń
  6. Dorywczo bywam nianią Poli w tym samym wieku - satysfakcja gwarantowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie :) i pomyśleć, że my też byłyśmy takie malutkie i kochane.

      Usuń
    2. Nie wiem, które jest bardziej nieprawdopodobne - że byłam malutka, czy kochana :)

      Usuń
    3. ee tam :) na pewno byłaś fajnym dzieckiem.

      Usuń
  7. Ja na praktykach teraz jestem i mam dzieci codziennie :) Ale wczoraj jedna dziewczynka tak sprawiła, że mam ich na razie dosyć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadomo dzieci są czasami nieznośne, ale na razie mój bratanek grzeczny :) a praktyki gdzie masz? w przedszkolu?

      Usuń
    2. Tak, w przedszkolu specjalnym. Dziewczynka autystyczna więc tu nie chodzi o to, że jest nieznośna... Ona taka jest ale ja dziękuje :P Teraz jestem drugi dzień na mojej ulubionej podstawówce i już wczoraj zostałam wytulona i wycałowana przez dzieciaki :)

      Usuń
    3. rozumiem, chore dzieci są usprawiedliwione.

      Usuń
    4. No nie do końca tak :) Poza tym niepełnosprawność to nie choroba :P

      Usuń
  8. moja Natalia też nieraz była nianią, jest w niej ja wiem takie uczucie potrzeby bycia matką, ja bym z takim malym dzieckiem nie wytrzymał, jeszcze jakby był nie mój to tym bardziej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. facetom ciężko się zajmować dziećmi, bo większość nie ma do tego cierpliwości...

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. to prawda :) aktualnie ma drzemkę.

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. a jakby inaczej :) przyda się.

      Usuń
    2. Będziesz miała wprawę przynajmniej ;)

      Usuń
    3. a to na pewno :) i tak jest grzeczny.

      Usuń
    4. ani się nie obejrzymy i będzie chodził :D to się zacznie.

      Usuń
    5. Żebyś wiedziała ;p Ja to przerabiałam i szczerze mówiąc wolałabym wrócić do tego niż jak teraz mój pyskuje..

      Usuń
  11. masz zajęcia na pewno nie nudne teraz:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wprawę będziesz miała przy własnych dzieciach:D

      Usuń
    2. będziesz inne mogła uczyć mamy :D

      Usuń
    3. tia mogę :D ale najważniejsze żebym to ja była najlepszą matką dla swoich dzieci :)

      Usuń
  12. Szykujesz się do roli mamy? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj kiedy to będzie, ale można powiedzieć, że tak :)

      Usuń
    2. Nigdy nie wiadomo :) Nie jesteśmy w stanie wszystkiego zaplanować :)

      Usuń
    3. gdyby się pojawiło już teraz pewnie bym się przejęła, bo lubię mieć wszystko zaplanowane, ale pokochałabym całym sercem, to na pewno.

      Usuń
    4. Czyli pewnie jak większość kobiet w młodym wieku :)

      Usuń
    5. fakt, choć nie uważam się za tą młodą już. dzieci mi się dzień dobry mówią xD

      Usuń
    6. Mi też się to zdarza, ale jeszcze im odpowiadam "cześć" i mi już drugi raz nie powiedzą :D

      Usuń
    7. ja na początku to byłam taka zdziwiona, że tez im cześć odpowiadałam :)

      Usuń
    8. bo stwierdziłam, że stara jestem... i muszę ładnie odp. dzień dobry.

      Usuń
    9. Oj tam :P Stara to Ty na pewno jesteś :P

      Usuń
  13. Bedziesz juz wprawiona w bojach :)
    Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie małe bobaski są najsłodsze, takie małe cukiereczki, oczywiście jak nie płaczą. Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  15. O tak. Dzieciaki poprawiają humor :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bycie nianią dla mnie to mordęga..znaczy, nie że nie lubię dzieci ( chociaż często mnie odpychają, ale mówię np. o siostrzeńcu) ale jakoś..mnie to męczy:D

    OdpowiedzUsuń
  17. mi by raczej opieka nad dzieckiem nie poprawaiała nastroju, nie uspokajałaby mnie tylko działałaby na mnie wręcz przeciwnie xD

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzieci są świetne z nimi nigdy nie ma nudy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. No to masz super zajęcie! :) Ja uwielbiam spędzać czas ze swoim chrześniakiem, tylko po całym dniu jestem wykończona, jakbym przebiegła maraton. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziecięcy uśmiech jest zaraźliwy. I wszystkie troski znikają

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzieci są świętne! Wymagają dużo uwagi ale ich uśmiechy są bezcenne :)

    OdpowiedzUsuń


Łączna liczba wyświetleń