czwartek, 1 maja 2014

dobre myśli.

Na wstępie dziękuje Venus za nominację.Dobre myśli dotyczące opisania trzech dobrych wspomnień.Ja zachęcam każdego, kto ma ochotę się z nami nimi podzielić. Napewno każdy z Was ma ich tyleee,że głowa mała, sama miałam z tym nie mały problem. 

wiosna - 2009 

Byłam wtedy jeszcze przed maturą.Tak naprawdę sama nie wiedziałam czego chcę od życia.Co tu dużo mówić w końcu i mnie ustrzeliła strzała amora.Zakochałam się,choć twierdziłam,że tak nie jest.Moje słowa o Nim wypowiadane nie miały końca i z taką czułością, że każdy głupi by się domyślił.On wtedy był w związku z inną dziewczyną.A ja myślałam o Nim każdego dnia, od dnia,w którym Go poznałam i rozmawiałam.Robiłam wszystko,żeby wyjść z domu z koleżanką, aby tylko Go spotkać, popatrzeć na Niego.Nic wielkiego... ale serce waliło mi jak oszalałe na Jego widok.Pamiętam jak pisałam z Nim smsy w ciągu dnia o wszystkim i o niczym,a potem każdego wieczoru czytałam przed snem i sobie tak wyobrażałam Nas razem.Rumieniłam się na każdy Jego komplement.Miłość zrobiła swoje.Uśmiechacie się? - Ja też :) 

lato - 2011 

Tak bardzo chciałam się przejechać na motocyklu.Akurat mój brat ze znajomymi wybierali się na wakacje 300 km motorami.Pogadał z kim trzeba i miejsce siedzące z tyłu się dla mnie znalazło.Chłopaka poznałam przed wyjazdem.Kompletnie przestraszona usiadłam z tyłu.A przestraszona tylko dlatego,że chłopaki wcześniej pytali się mnie czy byłam u spowiedzi... bo mogę z tej wycieczki nie wrócić w jednym kawałku.Mimo to zaciskałam zęby kiedy trzeba było i robiłam wieeeelki uśmiech,że mi się wszystko podoba.Chcieli mnie zniechęcić bardziej do jazdy na motocyklu, a wyszło zupełnie odwrotnie.Mimo to mamy się z czego teraz pośmiać. 


lato - 2013 

Trzeba to po prostu lubić - jazdę na motocyklu,żeby przejechać całą Polskę, aby spędzić kilka dni w trójmieście, zahaczając o Mrągowo.Wyjazd jak najbardziej udany.

replay prosze ;)

44 komentarze:

  1. Odważna jesteś :) Ja bym na motor nie wsiadła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może odwaga to za duże słowo - ale jak się powiedziało A trzeba było i powiedzieć B.

      Usuń
  2. podziwiam Twoją pasję :) ja kiedyś marzyłam o tym, by mieć motocyklistę, dostałam od losu gitarzystę :P na motorze nigdy nie siedziałam i chociaż - podobno - wszystkiego spróbować trzeba, to też bałabym się jak cholera. ale pierwsze razy są podobno najstraszniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się bałam, usiąść z tyłu... ale musiałam pokonać ten lęk, najgorsze było wykładanie się na zakręcie, dziś już opanowane do perfekcji,że tak powiem. Pasja chłopaka jednak robi swoje :)

      Usuń
    2. no ja teraz łażę za moim, że chcę się znów uczyć grać na gitarze :D
      nie wiem, czy kiedyś odważę się wsiąść na motor, okaże się :)

      Usuń
    3. ja to nawet gitary dobrze trzymać nie potrafię a co dopiero na niej grać :)

      Usuń
    4. o widzisz, to ja mam tak z motorem xD
      ja kiedyś bardzo chciałam grać, ale skończyło się słomianym zapałem...

      Usuń
  3. I podziwiam Cię po raz kolejny! =*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za tę motorową pasję!

      Usuń
    2. moja pasja do jazdy jest o wiele mniejsza niż Jego! ale dziękuje :*

      Usuń
  4. Szalona jesteś co tu dużo mówić, ale chciałabym Cię na tym motorze jeszcze zobaczyć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zobaczysz co by nie :) a szalona to ja tak troszkę jestem.

      Usuń
    2. Mam taka nadzieję a trochę szaleństwa nikomu jeszcze nie zaszkodziło :-)

      Usuń
    3. czasami trzeba zaszaleć :)

      Usuń
  5. Uśmiecham się do Twoich wspomnień. O swoich pomyślę: w czasie, kiedy blog jest dla mnie "utrapieniem", każdy temat dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie,że tak :) dlatego nikomu nie narzuciłam tematu

      Usuń
  6. Zazdroszczę Ci tego motocykla :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chętnie bym Cię posadziła na swoim miejscu :)

      Usuń
  7. Podziwiam Cie, panicznie boje sie motocykli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie ścigacz :) więc bez obaw na tym chopperze by Ci się spodobało :-)

      Usuń
    2. Musialby mnie ktos na zywo przekonac:D

      Usuń
  8. Widzę że ten wirus od Aśki naprawdę się rozprzestrzenia i bardzo dobrze. Zawsze warto takie momenty te dobre, sobie przypominać.
    I jakoś przemierzanie motocyklem mnie nie przekonuje, wolę swoje sposoby:) Ale właśnie- to trzeba lubić, tak jak piszesz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już widziałam u kogoś jak pisałeś,że to Asi inicjatywa z tą zabawą :) w sumie pomysłowa :)
      każdy lubi co innego i to jest fajne.

      Usuń
  9. Jesteś całkowicie szalona!!! ;)
    Ale mi się to strasznie podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* :)) ee do takiego mega fest szaleństwa dużo bardzo dużo mi brakuję :D

      Usuń
  10. Bardzo fajne wspomnienia :)
    Nieodwzajemniona miłośc jest najsilniejsza.

    Motocykl, odważna jesteś! :D
    Ten wypad na motocyklach musiał byc niesamowitą przygodą :)
    Teraz jeździsz na motocyklach czy coś? czy to było takie jednorazowe ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja miłość była odwzajemniona, ale jak piszesz... była siła i dużo przeszła :)
      Tak jeżdżę jako pasażerka :) ogólnie lubimy z chłopakiem jeździć na zloty motocyklowe.

      Usuń
  11. Trójmiasto jest cudowne! Moje ulubione miejsce w Polsce chyba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widać, że korzystasz z życia jak należy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś może tak :) teraz już się uspokoiłam,że tak powiem.

      Usuń
    2. Chyba to nie koliduje w korzystaniu, trochę innym, ale korzystaniu? :)

      Usuń
  13. Oj, kiedyś to było moje marzenie. Nie wiem czy nadal nim jest ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. hehe motocykliści zawsze tak na początku żartuje - nie dziwie się, że pokochałaś taką jazdę. Fajne wspomnienia

    OdpowiedzUsuń
  15. W jeździe na motorze najgorsze jest uczucie adrenaliny. Kiedy się wsiada pierwszy raz to odczuwa się je nawet przy 70 km/h a z każdą przejażdżką to uczucie się coraz bardziej oddala. Ja swoje doprowadziłam do 190 km/h - niezależnie ile razy tyle jechałam, zawsze się wtedy właśnie pojawiało.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jazda na motorze? Podziwiam, bo ja bym się nie odważyła :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja i motor? nie, nie i jeszcze raz nie, ale podziwiam za odwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. widać że lubisz adrenalinę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uśmiecham się do Twoich wspomnień, nie tylko do pierwszego ;)

    OdpowiedzUsuń


Łączna liczba wyświetleń