niedziela, 6 października 2013

w kilku słowach...

Narzekam na Niego zbyt często, wkurza mnie Jego specyficzne poczucie humoru. Potrafi wytrącić mnie z równowagi w ciągu minuty (nawet przez tel).Nie wiem czy jak tak dalej pójdzie to dożyję 30stki. Dzięki Niemu mam teraz dostęp do internetu - co nie zmienia faktu,że tęsknieee do Niego,za Nim i nie wyobrażam sobie inaczej :* Zaangażowałam się bardzo. wiem! 

40 komentarzy:

  1. Myślę, że zaangażowanie to zarówno dobra jak i zła "cecha". W takim razie mogę być Mu wdzięczna, że mam z Tobą kontakt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja we wszystko się angażuję, chyba inaczej nie umiem :) myślę,że ja już Mu tą wdzięczność okazałam :) hihi

      Usuń
    2. Hehe ;p Trzymam za słowo ;D Ja się też bardzo szybko angażuję, co raczej traktuję jako wadę, ale teraz jest inaczej.

      Usuń
    3. trzymaj trzymaj :) sprawdzam się, przynajmniej tak myślę :) fakt to nie dobrze, tak we wszystko się angażować.

      Usuń
    4. Hm...w moim poprzednim związku nie wyszło zbyt dobrze, a teraz się okaże. Teraz ja się nie angażuje, ta druga osoba bardziej się stara.

      Usuń
    5. Ja jak się już zaangażowałam to z wzajemnością :) następny będzie lepszy! tak sobie mów.

      Usuń
    6. Ja niestety nie...W poprzednim związku to ja się zaangażowałam, on na początku też...potem się coś zepsuło :)

      Usuń
    7. widocznie to nie był ten, który jest dla Ciebie przeznaczony :)

      Usuń
    8. lepiej późno niż wcale :)

      Usuń
    9. Hm..ja bym wolała, żeby tak się wgl nie stało, ale już nie ma co wracać do przeszłości...wyszło jak wyszło.. ;)

      Usuń
  2. Chyba wszyscy lubimy trochę ponarzekać. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. wiem! :) nie umiem inaczej

      Usuń
    2. ja już też :)) od 13 miesięcy nie umiem inaczej i nawet sobie nie wyobrażam...

      Usuń
  4. Prawie jakbyś opisywała mojego męża:)
    Pracuję w ochronie na jednym z marketów budowlano - przemysłowych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz :) chyba większość Panów tak ma...
      o to nie najgorsza praca :) pozwolę sobie dodać Twój blog do linków jak nie masz nic przeciwko?

      Usuń
  5. Skąd ja to znam. Czasem mam ochotę zepchnąć go ze schodów a potem sama się z nich rzucić, żeby nie cierpiał w samotności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam to samo :) faceci czasami są nie do zniesienia...

      Usuń
    2. owszem. ale druga strona jest taka, że bez nich też ciężko by było ;)

      Usuń
  6. Czasami ważni dla nas ludzie potrafią nas wyprowadzać z równowagi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w większości tak jest - masz rację :)

      Usuń
    2. Ale czasami jest tak, że osoby, które uważaliśmy za przyjaciół, nie są nimi.

      Usuń
  7. Narzekasz, ale nie wyobrażasz już sobie życia bez Niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek się przyzwyczaja a poza tym jakby nie było każdy z nas potrzebuje drugiego człowieka nikt nie jest samowystarczalny

      Usuń
  8. he he skąd ja to znam. Ja w ciągu minuty potrafię trzasnąć mojego w łeb, a zaraz potem przytulić Go, i zapytać z troską czy bolało:P

    OdpowiedzUsuń
  9. zaangażowanie to świetna rzecz! :)


    Świat Ka. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To właśnie miłość- jednego momentu nienawidzisz, drugiego nie widzisz świata poza tą drugą osobą.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja dnia nie potrafię bez niego wytrzymać. Co oni z nami robią ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dokładnie identycznie to samo u nas ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jednakże jest najważniejszą osobą na świecie mimo tych wszystkich wad... ;) Bez niego świat by nie istniał... :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Może właśnie tak powinno być? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja też się tak zaangażowałam, faceci nas czasem załamują, ale bez nich byłoby beznadziejnie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie da rady na dłuższa metę bez zaangażowania - zakochana :)

    OdpowiedzUsuń
  17. No tak, ja miałam łatwiej z tą trzydziestką, bo się poznaliśmy, kiedy miałam 29 lat ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Najważniejsze, żeby to zaangażowanie było odwzajemnione. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na coś/ kogoś zawsze trzeba ponarzekać, tak dla zasady ;D
    Pozdrawiam Biedronka

    OdpowiedzUsuń


Łączna liczba wyświetleń