niedziela, 13 marca 2016

zawsze coś :(

Pamiętacie jak Wam jakiś czas temu pisałam, że mam swoje małe zgrabne autko i z którego tak bardzo się cieszę? Dobrany z nas duet. Nie oddałabym go już nikomu i za nic. Moja radość jednak nie trwała nawet roku. Pomyślicie, że nie ma się czym przejmować. Tak racja... ale swoje własne jednak boli najbardziej zwłaszcza, że to nie było z mojej winy. Moja przyszła szwagierka cofała swoim autem, nie zauważyła, dziecko płakało, trach ciach i gotowe. Dwoje drzwi w moim z prawej strony do wymiany. U niej wcale nie lepiej. Szczęście w nieszczęściu, że na nią trafiło. Jakoś to przeżyję... chlip chlip.
trzymajcie się.

14 komentarzy:

  1. Kochana, to tylko dobro materialne, ważne że nikomu się nic nie stało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja płaczę z powodu każdej rysy więc doskonale Cię rozumiem :) ale uwierz, że boli najbardziej jak to Twoja wina :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Glowa do góry tak jak już mówiłam będzie dobrze i nie ma co się martwić

    OdpowiedzUsuń
  4. Szybkiej regeneracji autka :)
    Pozdrawiam milo tu u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że niebawem znowu będziesz mogła się cieszyć swoim autem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ważne że nikomu nic się nie stało

    OdpowiedzUsuń
  7. Najważniejsze, że wszyscy są cali :)

    OdpowiedzUsuń
  8. no cóż szkoda ale nawet Kubicy się takie rzeczy przytrafiają, nawet duże gorsze, ja tego problemu nie mam bo nie mam samochodu

    OdpowiedzUsuń
  9. To musiała cofać z impetem, że aż tak wgniotła! :O
    Dobre to, że się nie będzie się kłócić o winę - chyba. :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że nikomu nic się nie stało. ;)
    Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  11. No tak mówi się, że mogło być gorzej ale wiem co to za ból. Współczuje i oby autko szybko odzyskało swój dawny stan :)

    OdpowiedzUsuń
  12. oj wiem jak to niemiło uszkodzić autko. też uwielbiam swojego golfika i smutno mi było, jak uderzyło do niego inne auto. delikatnie, bo delikatnie, ale jednak ślad jest

    OdpowiedzUsuń


Łączna liczba wyświetleń