wtorek, 23 lutego 2016

końcówka lutego.

Zaglądać tutaj zaglądam, ale tak po cichutku... Co u mnie? Jak na osobę, która ma w swojej pracy dni policzone, całkiem dobrze. Umowa mi się kończy 29 lutego. W marcu dołączę do grona młodych osób bezrobotnych. Nie byłabym sobą, gdybym no, nie zawalczyła...nie chcę zapeszać ;-) bez względu na wszystko - poinformuję. trzymajcie proszę kciuki ;-) 
Tymczasem musiałam odebrać zaległy urlop i bawię się w ciągu dnia w ciocię - nianię ;-) 
ściskam Was. 

23 komentarze:

  1. Trzymam mocno! Mam ogromną nadzieję, że dasz radę, bo bycie bezrobotnym to żadna frajda... Jednak wierzę, że obojętnie jak wyjdzie, to sobie poradzisz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To i ja włączam się do tego. Nie wyobrażam sobie teraz bycia bezrobotną i nikomu tego nie życzę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To trzymam kciuki, chociaż jeszcze może się zastanowię, bo wyjątkowo nie idzie Ci łączenie pracy z blogiem, a lubię Cię tutaj ;p Musisz mi obiecać, że bardziej się postarasz ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki, informuj :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  6. Ja zawsze lubię te ostatnie dni pracy, przed odejściem z pracy. Wtedy na końcówce zawsze mam wszystko w nosie :)

    Ale skoro prosisz o trzymanie kciuków, to życzę powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Powodzenia :) żebyś nie musiała zasilać grona bezrobotnych ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojjj trzymam kciuki :)
    Bawienie dziecka to nie zabawa, to wyzwanie :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Będę trzymać kciuki daj znać czy udało się :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No to ja trzymam mocno kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  11. To trzymam kciuki za pozytywne informacje. ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzymam kciuki więc :)
    Kwestia młodych, bezrobotnych osób w naszym kraju nieco mnie przeraża...

    OdpowiedzUsuń


Łączna liczba wyświetleń