niedziela, 23 sierpnia 2015

po urlopie.

Potrzebowałam tygodnia, aby dojść do siebie. Wyjazd w pełni udany ;-) Choć ponad 40*stopni w ciągu dnia to zdecydowanie za dużo jak dla mnie.. Najgorzej było zasnąć w nocy, ale dałam radę i po powrocie do domu stwierdziłam, że tu takie zimno O_o 
a teraz foto ;-) 

Balaton, który urzekł mnie swoją niezwykle ciepłą wodą jak i płytkością przynajmniej od naszej strony jeziora. Spokojnie mogą się tam kąpać małe dzieci. Woda czysta ;-) 
Na takiej kwiecistej ulicy mieszkaliśmy.
od czasu do czasu pojawił się też ten towarzysz. 
langosz placek węgierski z serem lub śmietaną. Jadłam jeden i drugi ;-) nawet dobry
Labrava - mały/ wielki człowiek/ turystka. 
A tu już piękny i uroczy Budapeszt. 
Można było wybrać droższą i wygodniejszą wersję zwiedzania
widok na Budapeszt. 
przepyszne, schłodzone w nagrodę. 
yyy.. dla najbliższych. 


Foto- relacja w pigułce. 
ściskam! :* 

39 komentarzy:

  1. Widzę, że urlop się udał! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale najważniejsze, że zadowolona i w dobrym humorze :)

      Usuń
    2. jak zawsze masz rację :)

      Usuń
    3. tak jest ;-) nie ma co się upierać.

      Usuń
  2. fajne zdjęcia, Węgry z opowieści innych wydają się przyjemnym miejscem do zwiedzania i odpoczynku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyjemnie, spokojne, można tam odpocząć i naładować akumulatorki ;) pod warunkiem, że nie będzie koszmarnych upałów ;-)

      Usuń
  3. czyli wypoczęci :) to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. już sprawdziłam, dziękuje, że o tym przypomniałaś.

      Usuń
  5. Siatki pełne przyjemności dla innych mówisz :P Super, że wyjazd udany :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie też w takie upały chyba najgorzej się śpi, a raczej zasypia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam to samo, czułam, że nic nie robiąc się pociłam.

      Usuń
  7. ja bym się stopiła w takie gorączki ;p ledwo w polsce wytrzymałam a co dopiero za granicą xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też to cudem znosiłam, ale dobrze,że było jezioro w pobliżu to się jakoś do wody wskoczyło i było inaczej ;-)

      Usuń
    2. byłaś dzielna jednym słowem mówiąc:)

      Usuń
  8. Urlopy zawsze kończą się zdecydowania za szybko;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noo tak przeważnie jest, wszystko co dobre szybko się kończy ;-)

      Usuń
  9. To ja marzyłam o przeprowadzce do piwnicy, a Ty bez problemu się smażyłaś - zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Z tego co widzę na zdjęciach to mimo upałów urlop się udał :D Z resztą musisz chyba przyznać, że o wiele lepiej już się zwiedza w upały niż jakby miało cały czas lać ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Zimne piwo i urokliwe miejsce. Czegóż chcieć więcej, skoro i na brak towarzystwa nie mogłaś narzekać?

    OdpowiedzUsuń
  12. Najważniejsze, że urlop się udał :) Chociaż lubię upały to te 40-stopniowe jednak mnie przerażają :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieszę się, że wyjazd się udał. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale świetna relacja. Najważniejsze że oderwałaś się od codzienności i wypoczęłaś. :)
    Moja mama dziś wróciła z wakacji i też mi co chwile powtarza, że tutaj jakoś zimno mamy. :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Urlop, wypoczynek, oderwanie...wspaniała rzecz. Cieszę się, że wypoczęłaś i że wyjazd się udał:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie ładne miejsce :) Widzę, że wyjazd ciekawy, atrakcje były, widoki tym bardziej, i wypoczęta jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Cieszę się, że wróciłaś :)) oraz iż wyjazd się udał.

    http://delikatnamateria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdjęcia mówią wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Budapeszt to miasto, które kiedyś chciałabym odwiedzić. :)
    PS. Piękne zdjęcia! :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Super fotki, musiało być fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak tam Pani Narzeczono? :)
    Pozdrawiam
    (http://delikatnamateria.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń
  23. To widzę, że urlop udany to super :)

    OdpowiedzUsuń


Łączna liczba wyświetleń