niedziela, 1 marca 2015

Nowy miesiąc, nowe możliwości!

Wstałam dziś w lepszym humorze jak wczoraj. Umyłam się, zrobiłam lekki makijaż, włożyłam okulary. Założyłam moją granatową spódniczkę przed kolano. Ja nie przepadająca za spódnicami zrobiłam mały wyjątek. Do spódniczki dobrałam czarne rajstopy, ładną białą bluzkę i czarny rozpinany sweterek. Uczesałam włosy w kucyk, dobrałam kolczyki, łańcuszek. Zanim stanęłam przed lustrem wsunęłam czarne botki z błyszczącym przodem na nogi. Uśmiechnęłam się do Pani w odbiciu lustra i z dumą stwierdziłam: No w końcu wyglądasz jak człowiek! 

Miłego niedzielnego leniuchowania! ;-) 

64 komentarze:

  1. Gdzie idziesz ? :) W domu raczej w botkach się nie chodzi :P Ja lubię siebie w wersji długi , porozciągany sweter - kardigan, legginsy i koszulka, bez stanika :P i papucie. Szczególnie w niedzielę. Ale na co dzień też się nie maluje, a stroję się na różne wyjścia, czasem fajnie się odpicować na wyjście gdzieś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już byłam, w kościele - do tego zarzuciłam jeszcze płaszcz krótki ;-) później jakiś spacer ;-)
      ja w wersji domowej też lubię chodzić w legginsach, koszulce i papuciach ;-) tak jest najwygodniej :) lubię się ładnie ubrać, chyba każda kobieta lubi.

      Usuń
    2. Ja poza domem zawsze ładnie się ubieram (choć to pojęcie względne :P) Lubię sukienki, spódniczki i koszule, sweterki ładne :) A przede wszystkim lubię kupować ciuchy :D Ale też ubieram się wygodnie, na studia, jak jadę w drogę... 21 cm szpilki i sukienkę zakładam raczej tylko na randkę :P to dla mnie mega odpicowanie :) Ale malować się nie maluje, nie potrafię i nie lubię :)

      Usuń
    3. dla mnie też sukienka i wysokie szpilki to odpicowanie. Kiedy muszę założyć szpilki to zakładam, ale generalnie wolę koturny lub płaskie wygodne buty ;-)

      Usuń
    4. Ja płaskie do różnych wyjść, spacerów długich i "wycieczek " :P albo do sklepu. Tak to jednak lubię obcas, ale ten bardzo wysoki zarezerwowany jest na randki :P choć nie zawsze.

      Usuń
    5. a ja generalnie to zawsze mogłabym w płaskich chodzić ;-) ale do sukienki czy do spódnicy najlepiej pasują szpilki, wiadomo ;-)

      Usuń
    6. Ja mogłabym szpilki, ale niestety nie jedne zniszczyłam przez chodniki :P więc mi szkoda na wyjście do sklepu ich zakładać :)

      Usuń
    7. niestety nasze chodniki jednak utrudniają poruszanie się w nich :) nie raz podziwiam dziewczyny, które potrafią 8h poruszać się w nich w pracy czy u mnie na studiach też takowe dziewczyny były. przecież to nogi bolą już nie wspomnę o kręgosłupie.

      Usuń
    8. Mi tam nie przeszkadza i nogi mnie nie bolą :) Choć jedne buty mam na obcasie i jakoś 3 h w nich to dla mnie koszmar, nie wiem co z nimi jest nie tak. Na studiach też chodziłam w szpilkach. Ale przejscie przez mój peron jest... wyczynem nawet i w adidasach więc zrezygnowałam.

      Usuń
    9. może ja jestem taka negatywnie nastawiona do szpilek, bo u siebie w domu nie mam ani jednej wygodnej pary.. no może jedna by się znalazła - gdyby były wygodne, byłoby zupełnie inaczej ;-) polubiłabym. no faktycznie na peron szkoda butów.

      Usuń
    10. Szkoda nóg... Bo muszę przejść przez dziury na szyny. A tam nie raz wpadłą mi noga :P i nie jedna osoba się tam grzmotnęła. Więc niebezpiecznie jest nawet na płaskich. I u mnie w małym mieście, ba nawet na wsiach perony są spoko a ten w Warszawie jest taki :P

      Usuń
    11. nóg to przede wszystkim szkoda, nie trudno o złamanie nogi. a u Was można tak chodzić po tych szynach, peronach? u nas za to od razu wlepiają mandaty.

      Usuń
    12. Tam w Warszawie nie ma innego przejścia. U mnie w mieście są specjalne tunele, itp. a tu... Akurat są gołe szyny. Trzy pasy nie działąją a jeden działa :P i to taki trochę... na wypizdówku ten peron. Kiedyś to była stacja a teraz peron.

      Usuń
    13. aa rozumiem, nie miałam przyjemności tam być ;-) z tego co piszesz, może i dobrze.

      Usuń
    14. Ja Warszawy nie lubię jakoś za bardzo. Dla mnie jest głośna i brudna, inne stacje, perony nie są złe :) I może jako miasto do zwiedzania ciekawe, ja nigdy nie zwiedzałam :P ale podoba mi się moja uczelnia i park w niej, zawsze też obiecuje sobie,że pozwiedzam trochę, ale to może na wiosnę , chociąż taka wycieczka :P

      Usuń
    15. ja we Warszawie byłam tylko przejazdem, ale dla mnie to za duże miasto, nie chciałabym tam mieszkać. A swoje studenckie miasto zwiedziłam, może nie tak dokładnie, ale już teraz myślę bym się w nim nie zgubiła tak jak na początku studiowania ;-)

      Usuń
    16. Ja nie zwiedzam bo jak jestem to od 7 do 20 na uczelni ;P więc ciężko z niej wyjść i pozwiedzać, też tam nie chciałabym mieszkać, drogie mieszkania, ogromne bloki... No ale pewnie tam na jakiś czas zamieszkam bo mgr i podyplomówki też chce tam robić. albo w Krakowie ;P

      Usuń
    17. no tak w Twoim przypadku byłoby bardzo trudno z tym zwiedzaniem. jak trzeba to trzeba jakoś wytrzymasz ;-)

      Usuń
    18. Pewnie tak :) Choć naprawdę boje się tam mieszkać :P Teraz mieszkam w małym mieście, nic się tu niedzieje i jest spokój, jest powietrze :P

      Usuń
    19. najwyżej będziesz wychodziła z domu jak będziesz już musiała ;-) nie będzie tak źle.

      Usuń
  2. Dokąd się wybrałaś? ;) Tak, takie dni są niezwykle pozytywne. Tak trzymaj, Kochana. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłam w kościele, później spacer ;-) ładna pogoda, trzeba korzystać. ;)

      Usuń
    2. Ja z kolei byłam na cmentarzu ;) u mnie jest ładnie...chociaż mroźny wiatr.

      Usuń
    3. o widzisz, może dziś też się wybiorę ;-) ponoć jutro ma się zmienić pogoda, na gorsze.

      Usuń
  3. Oj takie dni są cenne, czasem po prostu trzeba emocje odstawić na bok i cieszyć się życiem. :) Ja wybieram się na spacer, bo w końcu dzisiaj bardziej słonecznie, bo ostatnio było dużo chmur i było smętnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. posłuchałam Ciebie i tak zrobiłam ;-) i od razu jest lepiej.

      Usuń
    2. To bardzo mnie to cieszy, że mogłam pomóc. Takie odreagowanie pozwala inaczej spojrzeć na problem, ale mimo wszystko trzeba go rozwiązać. :) Cieszę się, że samopoczucie się poprawiło i tak trzymaj. :) Oby więcej takich dni. Wiem, że nie jest łatwo, ale widać postępy :)

      Usuń
    3. bardzo Ci dziękuje, wczoraj już pogadałam z Nim, zobaczymy jak teraz będzie, mam tylko nadzieję,że dobrze ;-)

      Usuń
    4. Zawsze do usług, w razie czego wiesz gdzie mnie szukać, jak będziesz chciała pogadać prywatnie to jest możliwość też, więc tylko daj znać. Mi się wydaje, że najlepiej pogadać i wyjaśnić sobie wszystko, żeby ta osoba też lepiej rozumiała. A nie jak np. nie tylko w damsko-męskich relacjach, mam problem to po prostu mam gdzieś taką osobę i zrywam kontakt. Z takim czymś się też spotkałam.

      Usuń
    5. a to ja nie należę do takich osób, które nie dadzą szansy na rozmowę, wyjaśnienia czy poprawę. to dla mnie takie dziecinne zagranie ;-) wiem wiem jakby co to będę się zgłaszać.

      Usuń
    6. No dziecinne, tym bardziej, że tak robią niby dorośli ludzie :p to tym bardziej jest po prostu śmieszne. :) U Ciebie też poprawa pogody? U mnie ostatnio było trochę szaro i ponuro.

      Usuń
    7. tak śmieszne i żenujące jednocześnie. u mnie własnie odwrotnie. przedtem było słoneczko, a dziś chmury, ale słońce próbuje się przez nie przebić ;-)

      Usuń
    8. Czasem obserwuje zachowania ludzi i się zastanawiam czy w ogóle oni używają mózgu. :p
      U mnie w zasadzie dzisiaj taki pierwszy lepszy dzień, fakt, że w nocy padało, ale teraz jest całkiem fajnie.

      Usuń
    9. a wiesz,że ja czasami mam takie samo myślenie? nie trzeba szukać daleko, nie raz jak patrzę co ludzie piszą na fb to mi się w głowie nie mieści. zero prywatności...
      ooo to szykuję Ci się piękny dzień ;-)

      Usuń
    10. No dokładnie :p ale uznałam, że i tak chyba się tego nie zmieni, więc to nie jest mój problem, że są jacy są.
      Byłam na spacerze, było całkiem przyjemnie, tylko było trochę wietrznie.

      Usuń
    11. u mnie też wieję, dlatego wolę nie wychodzić jednak z domu :) tak masz rację, na głupotę nie ma rady.

      Usuń
    12. Ale mam nadzieję, że ten wiatr ustanie :)
      Szkoda gadać.

      Usuń
    13. u mnie dzisiaj jest znacznie gorzej jak wczoraj.

      Usuń
  4. no i super :) a mnie choróbsko rozklada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to kuruj się, żeby Cię jakaś grypa nie dopadła a teraz paskudztwo panuję fest.

      Usuń
  5. Dobrze tak siebie postrzegać :) Udanego miesiąca Ci życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami i mi włączy się pozytywnie myślenie ;-) dziękuje i wzajemnie! ;-)

      Usuń
  6. Cudowny, optymistyczny post! :)
    Może Twój nastrój udzieli się i mnie, bo dziś mam doła jak stąd do Nowej Zelandii :(
    Ściskam Cię mocno i aby cały miesiąc był taki jak Twój dzisiejszy post! :)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo Moja Droga! wczoraj przechodziłam dosłownie to samo, ale porządnie się wyspałam,ładnie ubrałam i dużo do szczęścia póki co mi nie potrzeba :) ściskam Cię bardzo mocno i przesyłam pozytywną energię do działania! :*:*

      Usuń
  7. Niby nic wielkiego, a jak potrafi poprawić humor i w ogóle odmienić cały dzień :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jaki początek dnia to taki może też być koniec ;-) oby!

      Usuń
  8. ja już tylko czekam, by zrzucić tą grubą kurtkę zimową!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już niedługo :) robi się coraz cieplej.

      Usuń
    2. nooomć. a jednak mnie dzisiaj przewiało chyba :(

      Usuń
    3. u mnie dzisiaj też bardziej wieje jak wczoraj. no gdzie ta wiosna? :(

      Usuń
    4. a dzisiaj zmokłam jak kura.. wiosno, ogarnij się!

      Usuń
    5. u mnie dzisiaj też cały dzień pada, nie musiałam nigdzie wychodzić to na szczęście nie zmokłam! ;-)

      Usuń
  9. czasem dobry ubior taki kobiecy albo cos co bardzo lubimy nosic potrafi nam poprawic samopoczucie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to prawda mi poprawił humor :)

      Usuń
  10. Cały dzień spędziłam nad książkami. Przez wiele lat nie lubiłam spódnic, ale w końcu się do nich przekonałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie ciągle się do nich przekonuję :)

      Usuń
  11. Ach, te nasze strojenie się przed lustrem :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami potrzebne by czuć się kobieco :)

      Usuń
  12. Czujesz już wiosnę widzę, ale ma być jeszcze chłodno więc lepiej się ubierać :) A dobry humor to podstawa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, bo u nas się już pogoda pogorszyła...

      Usuń
  13. Twój dobry humor aż się udziela :D Jednak zanim ja założę spódniczkę to minie jeszcze kilka dni ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszy mnie to,że Cię nim zaraziłam :)

      Usuń
    2. Zaraziłaś, szkoda tylko że pogoda pozostaje niewzruszona :P

      Usuń
    3. u mnie dziś leje cały dzień deszcz, coś marudzi nasza wiosna!

      Usuń


Łączna liczba wyświetleń