piątek, 23 stycznia 2015

żyję nadzieją.

Byłam w rozsypce. Nie miał mnie kto tak naprawdę pocieszyć. To jeszcze bardziej spotęgowało moje zachwianie. Z pewnością jeszcze nie jeden raz dostane po uszach za to swoje dobre serce, no ale... Pozbierałam się w duchu i ze łzami w oczach powiedziałam: nie mogę się poddać! kto pyta nie błądzi.. mam kolejną nadzieję - staż w innym miejscu z innymi ludźmi. Czasami ten mój upór, który tak bardzo denerwuje się przydaje. 
Dziękuje, że byliście i mam nadzieję, że będziecie ;-)  

48 komentarzy:

  1. I oby tak dalej - trzeba walczyć o swoje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super ze sie nie poddajesz;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia !!! na pewno się uda.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie poddawaj się! Jesteśmy z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się ta, nigdzie nie wybieram i nadal trzymam kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Po to jesteśmy! :*
    Trzymam mocno, mocno!
    POWODZENIA! :***

    OdpowiedzUsuń
  7. Bo po prostu poddawać się nie wolno, bo nic innego nam nie zostaje, jak iść dalej i próbować, no nie? Będzie dobrze! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie do tego musiałam dojrzeć :) :*

      Usuń
    2. Czasem to wymaga czasu:)

      Usuń
  8. Rób to co serce Ci dyktuje, ja posłuchałam rozumu i teraz żałuję każdego dnia stażu. 3maj się :) Pozdrawiam, Biedronka

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Nie można się poddawać i poprzestawać, bo tak to można byłoby nie pracować. Jak pisałam poprzednio ja ten błąd popełniłam,że na jednej zawierzyłam placówce, a potem było za późno szukać innej. A póki jest czas trzeba szukać :)

      Usuń
  10. Życzę Ci więcej szczęście niż ja mam

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie warto nigdy się poddawać. Powodzenia na stażu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami jednak to wszystko jest silniejsze od nas...

      Usuń
  12. ja podobnie. wale głowa w mur i chce to prawko zdać!

    OdpowiedzUsuń
  13. W tym przypadku to nie upór, ale wytrwałość, która jest niezbędna, jeśli chcemy osiągnąć cel :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś nam się uda :D
    Wierzę w to :D

    OdpowiedzUsuń
  15. No bo ludzie o miękkim sercu muszą mieć twarde tyłki. Niestety tak jest , a szkoda.
    Mam nadzieje, że już lepiej trzymaj się

    OdpowiedzUsuń
  16. Znajdziemy i staż i pracę, zobaczysz :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Podziwiam Cię za cierpliwość i wytrwałość, bo ja bym chyba już PUPĘ w powietrze wysadziła...

    OdpowiedzUsuń
  18. Brawo o to chodzi właśnie wiarę i upór, dasz radę

    OdpowiedzUsuń
  19. Dasz radę ja w ciebie wierzę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. powodzenia i nie daj się :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Trzymam kciuki ;)
    http://and-for-me.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. wiem najgorzej jak czlowiek jest sam z swoimi klopotami... a jeszcze gorsze ja sie poddaje a nie powinnien bo nie mozna sie poddawac nigdy!

    OdpowiedzUsuń
  23. My kobiety jesteśmy silniejsze niż to sobie wyobrażamy.
    Mimo wszystkich barw emocji...
    Zawsze się podniesiemy Zawsze!
    Wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Brawo! Brawo! Też bym chciała ten upór i odwagę.

    OdpowiedzUsuń
  25. I dobrze, że się nie poddałaś. Oby te siły się w Tobie potęgowały!

    OdpowiedzUsuń
  26. jestem casly czas, w razie czego wiesz gdzie mnie znalezc ;)) nie daj sie ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dobrze, że jesteś uparta. Tylko tacy ludzie osiągają swoje cele. ;) Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń


Łączna liczba wyświetleń