sobota, 14 czerwca 2014

kilka słów.

Choćby się waliło i paliło, po niedzieli jadę do domu.Mam dość tej organizacji na mojej uczelni, a właściwie jej braku.Akurat będę miała kilka dni, aby pouczyć się na dwa kolejne egzaminy.Mój każdy dzień wygląda tutaj tak samo.Nauka, nauka...uczelnia, mieszkanie, uczelnia itp. Znudzona i zmęczona jestem, ale co zrobić...

32 komentarze:

  1. Ja też tak mam, ale cóż. Dlatego postanowiłam coś zmienić, ale o tym może we wrześniu. O ile się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomyśl, że już niedługo wakacje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsza. :) Ja już nie mogę się doczekać... Choć jeszcze nie mam żadnych planów.

      Usuń
  3. Moja uczelnia w tym tygodniu też przegięła, w zasadzie jeden wykładowca... W pełni Cię rozumiem. Ja jadę we wtorek - choćby się waliło i paliło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co takiego zrobił?

      Usuń
    2. Mamy do zaliczenia praktyki terenowe pod 'opieką' wykładowcy. Był na to cały semestr. Nasza babka obudziła się w środę, ale nikt się na ten tydzień nie zgodził. Umówiła się na dawanie wpisów z innych przedmiotów. Wszyscy poza poprawkowiczami ją olali i pojechali do domu - wpisy będą też w poniedziałek. Ona przyjechała i pyta 'gdzie są wszyscy? przecież za chwilę wychodzimy do mopsu!'. Tym oto sposobem praktyki zaliczyło 6 osób, wkurwiona reszta buja się z tym w sesji.

      Usuń
  4. Zdasz i odpoczniesz. A ja kciuki ściskam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje Tanyu :) z całego serducha.

      Usuń
  5. W pewnym momencie można zwariować - dobrze Cie rozumiem, bo sama przez to przechodziłam :), ale już nie długo i spokój będzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. póki co... dowiedziałam się przedwczoraj, że mój promotor wybiera się na wycieczkę i nie wiadomo kiedy wróci.

      Usuń
    2. To będziesz mieć pod górę, ale jakoś dasz radę :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. żebyś miała rację :) dzięki za tą wiarę we mnie

      Usuń
  7. ciężkie życie studenta... ale poradzisz sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężkie tylko przy sesji i przy kończeniu studiów, reszta jest w porządku.

      Usuń
    2. No to tym bardziej dasz radę :D

      Usuń
  8. ...ot monotonia życia, to juz końcówka sesji czy dopiero rozgrzewka...

    OdpowiedzUsuń
  9. Też bym się pewnie tak czuł ale hej- niedługo koniec:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pobyt w domu chyba by Ci się przydał..;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Taka dezorganizacja to chyba wszędzie, u mnie było to samo..

    OdpowiedzUsuń
  12. W takim razie życzę owocnej nauki do egzaminów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Skąd ja to znam. I jak teraz? Jest coś lepiej?

    OdpowiedzUsuń
  14. o rany, ja też zmagam się z brakiem organizacji na uczelni, w pracy, wszędzie o.O

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie w dziekanacie nie wiedzą nawet czy dany wykładowca jest w danym dniu na dyżurze czy nie... I jak studiować?

    OdpowiedzUsuń
  16. ale uwierz mi, ze chaos na uczelni jest o wiele lepszy niż ten w pracy..

    OdpowiedzUsuń


Łączna liczba wyświetleń