wtorek, 30 października 2012

weselnie.

Czerwona sukienka, czarny żakiet, czarne szpilki z kokardką i dodatki w postaci biżuterii w kolorze czarnym.Kręcone długie włosy na prawej stronie, szałowo upięte - wyobrażacie sobie tak Labravę w roli świadkowej na weselu? Przetańczyłam niemal,że całą noc i na drugi dzień nie miałam dość. Kocham tańczyć, wygłupiać się i cieszyć się z drobiazgów.
Teraz jestem w domu...nieco zdrówko mi szwankuję,ale trudno się dziwić...jak trunki typowo wyskokowe były mocno schłodzone :)
Po za tym humor i nastrój lepszy...choć to pewnie kwestia czasu. Staram się być u Was ze wszystkim na bieżąco tylko brakowało mi czasu na komentowanie. wybaczcie :*

67 komentarzy:

  1. i tak powinno wyglądać każde wesele ;))
    nie ma to jak super się bawić i tańczyć do samego rana.

    Zdrówka ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj powiem Ci,że już dawno się tak dobrze nie bawiłam...moje odciski na stopach mówiły same za siebie.
      dziękuje :* już faszeruję się lekami.

      Usuń
  2. Na pewno bosko wygladalas :) Ciesze się ze wszystko sie udalo. Wracaj szybko do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie masz. U nas zastój weselny. Szkoda. Co do dolegliwości, to przejdzie, ale radocha zostanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to chyba ostatnie wesele w tym roku :)

      Usuń
  4. czyli piękna. :D

    ciekawa jestem jak wyglądają te szpilki z kokardką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D może nie aż tak...ale odważnie kolory miałam na sobie chyba pierwszy raz.

      Usuń
    2. dobrze się w nich czułaś? :)

      Usuń
    3. tak :) inaczej, lepiej.

      Usuń
  5. Ja sobie wyobrażam Ciebie!!! Musiałaś świetnie wyglądać:):)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jednym słowem wybawiłaś się i wesele zaliczasz do udanych! Super! :)

    Czyli modną miałaś fryzurkę;)
    http://sarenkowa.blogspot.com/ zapraszam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda :) wyszperałam ją w necie i co najważniejsze Pani fryzjer podołała zadaniu :)

      Usuń
  7. Cieszę się, że u Ciebie lepiej!
    I że się wybawiłaś!
    Lubię Ciebie taką wesołą :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu kojarzysz mi się z uśmiechem... pomimo wszystko! :*

      Usuń
    2. A teraz jeszcze będziesz mi się kojarzyć z całusami :D :*

      Usuń
    3. Moniś chciałabym,żebyś i Ty była szczęśliwa :* :)

      Usuń
    4. jestem szczęśliwa :), tylko czasem mam słabsze dni..
      ale tak w ogóle to miło z Twojej strony :*

      Usuń
    5. no to super :* cieszę się że masz się już lepiej.

      Usuń
    6. nie mam na co narzekać :) i tego zamierzam się trzymać jak najdłużej ;-)

      Usuń
  8. Cieszę się, że wybawiłaś się na weselu... bo ja nie lubię tego typu uroczystości:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czemu? wiesz jaki ubaw jak ciotka lub wujek się upiję i kręci piąte przez dziesiąte :D choć nie zawsze wiadomo.

      Usuń
    2. No właśnie dlatego nie przepadam za weselami :P. Poza tym, te weselne kapele, brrrr!! :P

      Usuń
    3. a to ja mam odwrotnie :)

      Usuń
  9. Uwielbiam wesela! :D Jedno na rok jest obowiązkowe, inaczej czuję jakąś pustkę i niedosyt :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak :) w ostatnim czasie coraz więcej jest tych wesel

      Usuń
  10. Jak jak bym się na jakieś wesele wybrała... :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Bycie świadkową to na prawdę świetna sprawa. A że się bawiłaś to dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już po raz drugi :) mam doświadczenie.

      Usuń
  12. Ciesze, że miała lepszy humor i wybawiłaś się na weselu :)

    p.s. ja to rozumiem samej mi brakuje czasu :* trzymaj się

    OdpowiedzUsuń
  13. Wpadnij do mnie na bloga. Czeka na ciebie niespodzianka. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze się staram do Ciebie zaglądać :) Twoje posty wciągają jak kolejna kostka czekolady :)

      Usuń
  14. Kuknij do mnie Mała tam jest niespodzianka :D

    OdpowiedzUsuń


Łączna liczba wyświetleń