wtorek, 10 lipca 2012

kartka.

Robiłam dziś małe porządki w szafkach i tak niefortunnie wpadła mi w ręce kartka, na której sama pisałam. Myślałam,że dawno ją wyrzuciłam... ale zaczęłam ją czytać i nie powiem,trochę się uśmiałam.Praca ta była pisana na zaliczenie, była bardzo dobrze oceniona.Temat dotyczył planów na przyszłość, a także marzeń...

Mam na imię (Labrava) i mam  20 lat. W związku z tym mam wiele różnych perspektyw na życie. W tej chwili jestem świeżo upieczoną studentką i cieszę się,że jestem tu gdzie jestem. Należę do osób, które cenią sobie w życiu szczerość i szacunek. Po za tym lubię nawiązywać nowe znajomości. Nie jestem typem samotnika.Jestem osobą,które realnie patrzy na świat i dąży przez życie własnym krokiem. Mam swoje cele w życiu i nie zwracam uwagi na to co narzucają mi inni. Moim najważniejszym celem jest w pierwszej kolejności  ukończenie studiów. Chciałabym też znaleźć dobrą pracę, która pozwoliłaby mi na godne życie i utrzymanie. Gdy miałabym stabilną sytuację zawodową chciałabym założyć rodzinę. Jak wiele kobiet pragnę spotkać wyjątkowego mężczyznę, który będzie mnie rozumiał i kochał jak nikt inny. Jestem też osobą, która ma swoje zdanie i nie boi się mówić o tym głośno. Gdy występuję jakiś problem zawsze próbuję go rozwiązać. Lubię doradzać innym jednak tylko wtedy kiedy mam coś mądrego do powiedzenia na dany temat. Potrafię się też przyznać do błędu, bo każdy człowiek ma prawo się mylić. Mam wiele zainteresowań, między innymi: słuchanie muzyki, serfowanie po internecie i jazda samochodem. Bardzo lubię też grać w siatkówkę. Ogólnie mam bardzo wiele rozmaitych zainteresowań, bo jestem osobą bardzo ciekawą świata. Moim bardziej przyziemnym marzeniem jest zakup własnego samochodu w kolorze niebieskim i nowego laptopa. A moim większym marzeniem, które chciałabym spełnić jest wycieczka do Paryża, który jest miastem zakochanych. Ciągle mam cichą nadzieję, że uda mi się spełnić to marzenie. W realizacji moich celów i planów życiowych bardzo pomaga mi optymistyczne podejście do życia. Pomagają mi też moi bliscy, którzy bardzo mnie wspierają i ciągle powtarzają mi,że "dla chcącego nic trudnego" 
Na chwilę obecną czuję,że się spełniam i mam nadzieję, że w życiu spotka mnie więcej sukcesów niż porażek.



31 komentarzy:

  1. o jak pięknie ;) Jednak można nie tylko chcieć, ale i także dążyć do wyznaczonych celów.

    PS. Ja też pragnę pojechać do Paryża. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic dziwnego, że praca wysoko oceniona :D
    Warto mieć takie podejście do życia :) Na każdym etapie wyznaczać sobie nowe cele i pędzić do przodu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aczkolwiek zabawnie się czyta swoje "marzenia" z przed kilku lat ;)

      Usuń
    2. Wiem, wiem :D Moje wypociny też mnie zawsze śmieszą, ale nie mam serca ich wyrzucać ;)

      Usuń
  3. Fajne plany i marzenia. Ja byłem we Francji ale niestety nie udało mi się dotrzeć do Paryża. Pech... brakło tylko 350km czyli około 5 godzin jazdy samochodem. Ja cały czas mam marzenia, rodzinę założyłem teraz czekamy na małą istotkę, sens życia - może się doczekamy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to cierpliwego owocnego czekania :)

      Usuń
  4. Optymizm bardzo wiele pomaga, dzięki niemu zdecydowanie jest łatwiej.

    Lubię czasem natrafić na swoje dawne zapiski. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziś już nie jestem taką optymistką.

      Usuń
    2. A jak sądzisz, może uda się ponownie do tego powrócić?

      Usuń
  5. Moja TY :* Zawsze nastawiona pozytywnie do zycia i dazaca do celu :) wszystko sie pomalu spelnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jeszcze tak nie do końca to widzę, ale chciałabym,żeby tak było :*

      Usuń
    2. bedzie napewno zobaczysz :)

      Usuń
  6. też kiedyś pisałam cos podobnego. chyba musze tego poszukac :))
    jestem tu: monolog-stanu-skupienia.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem wiem mam Cię w linkach :)

      Usuń
    2. zawsze piszę, teraz każdy pozmieniał adresy.. przez te problemy z onetem ale ogolnie chyba sie poprawilo :)

      Usuń
  7. Paryż- też bym chciała tam pojechać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi ktoś to obiecał...ale los chciał inaczej :(

      Usuń
  8. pieknie to wszystko napisalas ;)) z perspektywy czasu inaczej sie patrzy na pewne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje :) fakt dziś inaczej na to patrzę.

      Usuń
  9. To teraz tylko realizować i spełniać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To ja odradzam spełnienie wyjazdu do Paryża, bardzo przereklamowane miasto, więc po co się rozczarowywać?:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakbym tak ja poczytała swój dawny pamiętnik, to bym się za głowę złapała ze wstydu :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Paryż! <3 ja też chcę...

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo mądrze to napisałaś :D No i wiele z tego można się dowiedzieć o Tobie, normalnie wzór cnót - żadnej wady :P

    OdpowiedzUsuń
  15. No, no ;) Przyznam, że zaimponował mi Twój styl :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak ja kiedyś natknęłam się na mój pamiętnik z dawnych lat, to nieźle się uśmiałam :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze, że nie wyrzuciłaś tej kartki.
    Mam nadzieję, że Twoje marzenia się spełnią, np. Paryż.
    I że Twoja postawa, Twój optymizm.. Ciebie nie opuszczą.

    OdpowiedzUsuń


Łączna liczba wyświetleń