piątek, 10 października 2014

codzienne marudzenie.

Nie lubię, słuchać codziennego marudzenia mojego chłopaka.Wiem,że każdy ma swój gorszy dzień, ale nie chcę mi się w to wierzyć, że taki stan występuje codziennie (!) Generalnie marudzi na wszystko.Na swój stan zdrowia: a to Go głowa boli, a to brzuch, a to ma za niskie ciśnienie, a to za wysokie.Narzeka na pogodę: a bo to ładna pogoda, a on musi siedzieć w pracy, a to brzydka pogoda, i wtedy ma dzień wolny od pracy.A to mało zarabia, a to kierownik nie dał mu wolnego.Jeszcze do kompletu brakuje narzekania na mnie, ech..I jeszcze te telefony do mamusi...przemilczę. Facet to duże dziecko, to usłyszałam od osób doświadczonych w tej kwestii... i muszę nauczyć się na niektóre sprawy nie zwracać uwagi. O losie...
Jakieś cenne Wasze rady? chętnie poczytam.


słucham:

29 komentarzy:

  1. Rada...hmm, mnie to taka znieczulica dopadła ostatnio w temacie facetów, że chyba lepiej żebym nie doradzała :P
    Faceci czasami zachowują się gorzej niż dzieci, a ich słowa i ciągłe narzekanie, trzeba dzielić na pół, bo idzie ześwirować :P Serio! :) Albo raz porządnie opientrolić i postawić do pionu, to może zmądrzeje :) Albo przytulić, pocałować i kazać się uspokoić! :) O! :)
    A telefony do mamusi...oj przechodziłam to:/ Nic miłego...
    Piękne piosenka! UWIELBIAM!
    Spokojnego weekendu! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Skąd ja to znam? :) Chociaż powiem Ci szczerze, że obecnie słucham ciągłego narzekania na mnie. Że mam "znormalnieć" itp. (cokolwiek to oznacza :P)
    Moja rada? Puszczać to mimo uszu. Ja inaczej bym na łeb dostała, a tak - ponarzeka sobie i mu przejdzie, chociaż na chwilę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zawsze do Patryka mówię: "skończ blubrać" :D Naprawdę, nieraz narzeka tak, że jest to nie do wytrzymania. Ale w sumie oboje jesteśmy po jednych pieniądzach... chociaż ja ostatnio staram się łapać na narzekaniu i nie "blubrać" za dużo. :P

    OdpowiedzUsuń
  4. ech a mówi się że baby gorzej narzekają niż goście;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam to aż za dobrze. Mój, hm... nie wiem czy powinnam nazwać go chłopakiem, ale też nieustanne marudzi. Moja rada? Ignorować. Z czasem znudzi mu się narzekanie na głos.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno i świętego by zmęczyło życie z kimś,kto stale narzeka. Bo to nie jest miłe, to jakaś gorycz, która odbiera nawet nam radość, aż mi się to kojarzy z tekstem pewnej piosenki :
    http://www.youtube.com/watch?v=FHX2qiVkJ40
    Nie cały tekst ale motyw z podcinaniem skrzydeł. I...nie mam pojęcia, jakie są sposoby na nieuleczalne marudy bo może nieraz to właśnie nieuleczalne...?

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zazdroszczę. Może postaraj mu się wytłumaczyć, że nie warto tak żyć, że każdy dzień jest ważny? :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Prawda jest taka, że faceci są to duże dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, ja bym chyba zabiła tylko nie wiem czy siebie czy faceta :P

    Mój na szczęście nie marudzi i w ogóle się nie zgadzam z tym że faceci to duże dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj mojej rady, to chyba nie chcesz znać.. ;]

    OdpowiedzUsuń
  11. o matko jakiego Ty masz faaceta wieksza maruda ode mnie choc i ja juz tak nie marudze o pogode cisnienie itd coz faceci to wieksi hiponondrycy niz sie nam biednym kobietom wydaje...
    a rady? nie wiem co poradzic bo poki co nie mam takich problemow malutki plusik singelczego statusu choc tez pytanie czy Twoj facet jest reformowalny o tego zacznijmy bo jesli nie da sie zmienic to juz tu zaczyna sie problem ze zadne rady i porady nie pomoga bo on sie nie zmieni... ech ci faceci jak ich nie ma to zle a jak sa tez z nimi sa klopoty ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Doradzać nie będę, bo nie znam się na czyms takim... Ale mam nadzieję, że poradzisz sobie z tym. W końcu meczyc się z czyms, co irytuje przez całe życie nie da się.

    OdpowiedzUsuń
  13. Może porozmawiaj z nim !!
    http://fajnablonditoja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. pogadaj z nim po prostu, powiedz, żeby zamiast marudzić doceniał to co ma, na przykład, jakie to szczęście, ze ma taką fajną kobietę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Niektórzy ludzie to marudy, nic na to nie poradzisz. Porozmawiaj - to takie proste, lecz czy skuteczne? Charakteru nie zmienia się ot tak.

    OdpowiedzUsuń
  17. Może to tylko depresja jesienna ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. daj mu lekko do zrozumienia, że to ty jesteś w związku kobietą i chyba on nie chciałby słuchać twojego codziennego narzekania :) sa dwa wyjscia albo sie obrazi albo powie ze masz racje i obroci to w zart :)
    >> NOWA NOTKA zapraszam na mój blog <<

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja w takich sytuacjach zachowuję się bardzo chamsko. Mówię: "Przestań robić z siebie piz**". Na co słyszę: "To tak się zachowuje pedagog?" :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Pogadaj, albo zapytaj delikatnie "dlaczego Ty tak ciągle narzekasz?" Ok Ty możesz przemilczeć, ale może chyba też? :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Telefony do mamusi to chyba każdą z nas irytują okropnie :) a z tym narzekaniem .... cóż, chyba musisz zapytać o co tak naprawdę chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  22. W sumie to śmieszne sytuacje:) Muszę się jednak przyznać bez bicia, że i mi zdarza się ponarzekać;)

    OdpowiedzUsuń
  23. hehe mój też czasem marudzi - ale się kłoci , że to nie marudzenie. Ja odpuszczam w tym temacie, bo szkoda mi nerwów na pierdoły. Tym bardziej, że sama też czasem pomarudzę :P
    Mój facet jest trochę mami synek, bo chodzi z mamą na zakupy lub weekend na obiadek do mamy. Ale nigdy nie wydzwania do mamy , więc nie wiem co Ci doradzić .
    Choć myślę, że dzwonienie nie jest złe byle by nie przesadzał z tym za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  24. Odpuść :) na to nie ma rady a jak zwrócisz uwagę to będziesz ta zła :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Zapraszam na rozdanie u mnie :) można wygrać świetne sweterki :)
    agadiar.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Albo się przyzwyczaisz, ale będziesz pomału to wszystko w nim zmieniać

    OdpowiedzUsuń


Łączna liczba wyświetleń