niedziela, 11 sierpnia 2013

pasja..

Czarna koszulka z wydrukiem na piersi, czarna skórzana kurtka, spodnie skóropodobne dobrze dopasowane, buty czarne za kostkę,które nie tak dawno zakupiłam,rękawiczki,niepełne tzw. bez palców,granatowa chustka na szyję, włosy związane w kitkę lub upięte w niskiego koka.Kask na głowę i w drogę... Zajmuję miejsce z tyłu na motocyklu jako czcigodny pasażer, a właściwie pasażerka.Adrenalina pojawia się wtedy,gdy osoba prowadząca chcę Ci udowodnić,że jednak się boisz, po czym klepie Cię ręką po nodze mówiąc : wiem,że i tak się nie boisz.Dziwne uczucie ogarnia Cię, gdy słyszysz tylko szum wiatru i uzmysławiasz sobie,że Twoje życie zależy tylko i wyłącznie od osoby,która siedzi przed Tobą. Mimo to pokochałam tą Jego pasję bez wyjątku i gdy słyszę : może motorem? pojawia mi się ten specyficzny błysk w oku,który widzą wszyscy tylko nie ja.

Tymczasem miłej niedzieli robaczki :*
....odwiedzą Wasze blogi wkrótce.

23 komentarze:

  1. O, a ja się motorów boję gorzej niż diabłów ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham motory i ich prędkość. Dają poczucie takiej, jakby wolności. Już nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła go mieć.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jeszcze nigdy w życiu na motorze nie jechałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uczucie jazdy na motorze jest cudowne, ale w mojej głowie zawsze pojawia się zwrot 'dawca narządów'. Każdy ma swoje lęki.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że nie zajęłam tego miejsca z tyłu u jego boku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym Was zobaczyć w akcji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oh, jak ja zazdroszczę Ci tego, że jeździsz jako pasażerka na motorze. Chciałabym poczuć tę adrenalinę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przerażają mnie motory. Ale może po prostu tego nie doceniam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ...kiedyś jeździłem motorem z ojcem, ale teraz chyba bałbym się...

    OdpowiedzUsuń
  10. To wspaniałe móc się dzielić z ukochaną osobą swoją pasją

    OdpowiedzUsuń
  11. Niesamowite są takie pasje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O motor, aż mi się przypomniały szaleństwa ze ślubu związane z motorami, które przygotował mi mój brat :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już chciałam pytać, jak możesz się tak ubierać w taki upał, ale motor wiele wyjaśnia. :D Ja nawet na rowerze nie jeżdżę...

    OdpowiedzUsuń
  14. Oooo motory są świetne, aczkolwiek lekko mnie przerażają. Najważniejsze jednak jechać z osobą, przy której czujesz się bezpiecznie, nie?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam awersję do motorów. Mój Krzyś dwa razy miał wypadek na motorze, z czasów gdy go jeszcze nie znałam, ale jeden omal nie zabrał mu życia. patrząc w niektórych miejscach na jego blizny... cud, że wyszedł cało...

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja się zaczęłam bać jazdy motorem,od czasu gdy mój mąż miał wypadek - od tego momentu, nie wsiądę na motor za żadne skarby.

    OdpowiedzUsuń
  17. Niedziela, niedziela i po niedzieli ... Motory uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nigdy nie jechałam na motorze... :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Podzielam tę miłość do szybkiej jazdy. Uwielbiam! <3

    OdpowiedzUsuń


Łączna liczba wyświetleń