czwartek, 21 marca 2013

Adorator.

Mówiłam Wam,że mam adoratora? Nie? No to nastąpił czas,aby o tym napisać.Jest Nim jedna "sztuka" z mieszkania.Od pewnego czasu zauważyłam te Jego uśmieszki,obcinanie wzrokiem mojej osoby czy też komplementy pod moim adresem.Nie zwracałam uwagi do czasu,gdy jego ręka znalazła się na mojej pupie.No to się wkurzyłam, po czym usłyszałam: "ale ale... nie mogłem się powstrzymać..." Już pomijam fakt,że moi pozostali współlokatorzy, brzydko mówiąc wykorzystują mnie, wysyłając do kolegi,abym poprosiła Go,żeby poszedł do sklepu - mi podobno nie odmawia.Nie potrafią się czasami powstrzymać od hasełek,jaki to M. jest zabujany we mnie.A ja w tym wszystkim się śmieję,bo nie odwzajemniam Jego słabości..Ostatnio mało nie spadłam z krzesła na wiadomość o tym,że podobno owy kolega wybiera się do dietetyka.Na marginesie mówiąc waży ponad 100kg i nie kryję się z tym,że ma słabość do słodyczy czy fast foodów.Chciałabym,aby sobie znalazł inny obiekt westchnień, bo czasami mnie to irytuję.
Wyobraźcie sobie jak musi być u nas wesoło,jak się wszyscy spotkamy przy jednym stole, co ostatnio zdarza się coraz rzadkiej.
Enjoy! :)

78 komentarzy:

  1. Zabrakło mi w tym wszystkim wzmianka czy dostał w twarz czy nie;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie :) jedynie porządny opieprz.

      Usuń
    2. nie jestem taka brutalna :D

      Usuń
    3. Łee, a taką ładną scenkę sobie w głowie ułożyłem ;p

      Usuń
    4. za dużo filmów proszę Pana :D

      Usuń
    5. Za dużo wyobraźni, bo raczej filmów gdzie są mocne liście w twarz nie oglądam;p

      Usuń
  2. ...oj wiem jakie, to uciążliwe. On do ciebie z miętą, ty do niego nic..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, czasami przesadza ze swoim zachowaniem

      Usuń
  3. To masz branie :P.
    Dyskwalifikuje Go to, że waży ponad 100kg?:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też, po za tym jego zachowanie, czasami jest ciężko z nim wysiedzieć.

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że jednak zrozumie, że nie jesteś Nim zainteresowana i że najważniejszy dla Ciebie jest Twój Mężczyzna.

      Bo na pewno jest to irytujące...

      Usuń
    3. Póki co wcale się na to nie zapowiada ale mam to w nosie :)

      Usuń
  4. ech, nie cierpię uciążliwych adoratorów ;/ wkurwiające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w końcu mu się znudzi. zresztą, z takimi to trzeba prosto z mostu. powiedz mu, że jest żałosny i tyle.

      Usuń
    2. chyba tak będę musiała zrobić :)

      Usuń
  5. Mimo wszystko przyjemnie jest być adorowaną, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie powiem,że nie, kilka razy zrobiło mi się miło :) ale z mojej strony nie będzie nic.

      Usuń
  6. Nie masz lekko, ale nie ma co się tym przejmować, może mu przejdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu jest kogo adorować :)

      Usuń
    2. taaa nie wiem kogo :D

      Usuń
    3. Nie marudź ja wiem swoje :)

      Usuń
    4. tylko,że ja nie jestem zainteresowana tym Panem :)

      Usuń
    5. Wiem i daj mu to do zrozumienia

      Usuń
    6. ja nie umiem być taka wredna...

      Usuń
    7. ale ja nie mowie żeby być wredną, powiedz mu że masz chłopaka i żeby cie nie zaczepiał

      Usuń
    8. a myślisz,że on o tym nie wie? poznał Go osobiście.

      Usuń
    9. Co masz zrobić, żeby dał ci spokój

      Usuń
  7. Hmm..no to chyba zdrowo go wzięło:D

    Nie zwracaj uwagi, może mu się odmieni;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciągle to robię :) czasami jest przy tym kupa śmiechu.

      Usuń
  8. No ale przynajmniej jest zabawnie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak tak prawie każdego dnia! :D

      Usuń
    2. Czyż to nie jest piękne i cudowne? :)

      Usuń
  9. Labrava działach na gachów hahahahah xd i to wielkiej wagi xd

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. hehe xd hormony buzują na wiosnę w chłopięciu;p

      Usuń
    2. taaa i tak od kilku miesięcy :D

      Usuń
    3. uuu to poważna sprawa:D może mu się zmieni?;p

      Usuń
  11. Rozumiem Cie też tak kiedyś miałam, ale kiedyś da spokój widząc / wiedząc, że jesteś zajęta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy moim chłopaku zachowuje się zupełnie inaczej :)

      Usuń
    2. Bo się boji wychylać :P

      Usuń
    3. Może powinnaś z nim wprost porozmawiać to da spokój

      Usuń
    4. chyba tak powinnam zrobić :)

      Usuń
  12. A co on nie wie zes zajeta? A moze to dla niego wyzwanie? Nie trawie takich pustych gosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wie, przy chłopaku zachowuje się zupełnie inaczej :)

      Usuń
    2. A mowilas o tym swojemu chlopakowi?:)

      Usuń
    3. mówiłam,śmieję się z tego,ale czasami Go to denerwuje.

      Usuń
    4. No nie dziwie sie, nikt normalny nie chcialby sie dzielic bliska osoba z kims innym. No chyba, ze sie jest moim bylym.

      Usuń
    5. Twój były lubi się dzielić kimś bliskim?

      Usuń
    6. Moze dlatego jest moim bylym. Bo mial w czterech literach moje uczucia i zawsze wazniejsze byly dla niego jego "pseudo kolezanki". A jak mu powiedzialam ze co mi sie nie podoba, to uslyszalam zebym kochanka sobie znalazla to bede zadowolona. Bo jemu sie nie chce starac. A na koniec i tak stwierdzil ze mi nigdy nie ufal i ze jego ptrzeby w tej chwili sa wazniejsze. Czytaj nawalic sie i zaczepiac panienki. Zastanawiam sie gdzie ja oczy mialam :/

      Usuń
    7. widocznie dobrze ukrywał swoją prawdziwą twarz :)

      Usuń
    8. I dobrze, ze juz po wszystkim :) Czasami takie doswiadczenia sprowadzaja czlowieka na ziemie. Szkoda tylko ze poswiecilam mu sporo swojego czasu.

      Usuń
    9. tak, najgorsza ta strata czasu ;/

      Usuń
  13. Nie wiem jak można doprowadzić się do takiej wagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz można, jak się podjada na noc to są tego efekty

      Usuń
  14. Ignorancja w tym wypadku jak najbardziej wskazana, zresztą sama wiesz :)
    Pozdrawiam, Biedronka.

    OdpowiedzUsuń
  15. A nie możesz z nim otwarcie porozmawiać i wprost powiedzieć, że ci to nie odpowiada? :) Bo na dłuższą metę mnie strasznie irytowałoby takie zachowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie bym mogła, nie raz mu to mówiłam,ale do Niego to nie dociera

      Usuń


Łączna liczba wyświetleń